czarter mazury
Właściciel motorówki przeprosił mnie zaś jak sie domyślam z synem porozmawiał specjalnie. Na sczęście historia skończyła się szczęśliwie, mimo to nie wiem co mogło by mi się stać gdybym zostal przyciągnięty pod spodem kilem tej łodzi. Lato nastalo szybciej niż myślałem zaś wytęskniony rejs zblizal sie wielkimi krokami, czarter Mazury załatwiony został jak naczelny. Czarter mazury samochód spakowałem w weekend poprzedzający wyjazd, Oczywiscie abstrahując od naprawde potrzebnymi przedmiotami, które jako autentyczny meżczyzna musiałem mieć, (prawie wszystkie przedmioty związane ze szkolą przetrwania, bo nigdy nie bez wątpienia gdzie się trafi, jak mawia moj heros z telewizyjnych programów o survivalu), żona zapakowala coś co „marynarz“ mieć nie powinien. O brzasku dojechalem poniżej umówione położenie, przywital mnie napis czarter Mazury, i od czasu razu suprarenina skoczyla. Szybkie załatwienie formalnosci, oraz od razu okrętowanie. Wspaniałe afekt na wodzie, oczywiście dostałem odkąd żony marynarską czapkę ze słynnym napisem kapitan, tudzież już byłem królem w moim małym królestwie.